Nowości
Równie istotne dotyczące
„Równie istotne, dotyczące całego rozwinięcia polskiego, są dwie dalsze uwagi krytyczne gen. Sosnkowskiego do planu „Z". Jedna odnosi się do zbytniego rozciągnięcia i rozrzedzenia sił polskich, druga — łącząca się logicznie z pierwszą — do rozwinięcia zbyt daleko na zachód, w całości w wielkim łuku Wisły, polskiego odwodu głównego.
Sprawa ta wymaga jednak pogłębionego spojrzenia.
Jeśli marsz. SmigłyRydz odrzucił koncepcję rozwinięcia na rubieży wielkich rzek Narew — Wisła — Dunajec bądź San, to logiczne było rozwinięcie odwodowej armii „Prusy" tam, gdzie ją rozmieścić zamierzano. I nawet jej liczebność osiem dywizji piechoty, była raczej skromna w porównaniu z przewagą 8, 10 i 14 armii niemieckich nad armiami „Łódź" i „Kraków". Ale w rozwiniętej we właściwym czasie armii „Prusy" należało widzieć odwód operacyjny nastawiony na kierunek zachodni.
Z powodu ogólnej szczupłości sił zabrakło odpowiedniego odwodu strategicznego, rozmieszczonego na zewnątrz wielkiego łuku Wisły, pogłębiającego ugrupowanie polskie, a przede wszystkim nastawionego na przeciwdziałanie niemieckim próbom założenia „szerszych kleszczy" z południowowschodniego skraju Prus Wschodnich i ze środkowej Słowacji. Brak takiego odwodu musiał niepokoić gen. Sosnkowskiego i przy ogólnej przewadze trzech wymienionych armii niemieckich nad armiami „Łódź" i „Kraków" mógł on łatwo przewidzieć szybkie wciągnięcie w walkę i operacyjne unieruchomienie armii „Prusy". A wtedy nie mieli Polacy już niczego, czym mogliby przeciwstawić się tym „szerszym kleszczom", które gen. Sosnkowski przewidywał z całą oczywistością 6.“(1)
| Malowniczo wijąca się >>>>